Leśny PoGrom - Winter Cup - 2012/2013 - relacja z imprezy
Dodane przez sonic dnia Stycze 30 2013 13:16:15
Fotorelacja z zimowego turnieju - Leśny PoGrom Winter Cup 2012/2013 W miniony weekend odbyła się jedna z nielicznych masowych imprez zimowych. Tym razem był to turniej drużyn leśnych, a przynajmniej turniej zachowany w takim klimacie, o którym mieliśmy okazję kiedyś już pisać. Mowa o turnieju kryjącym się pod nazwą Leśny PoGrom, lecz tym razem turniej ten poznaliśmy w zimowej odsłonie. Turniej miał charakter otwarty i mogła się do niego zgłosić każda drużyna. Turniej był niezależnym bytem, który nie wliczał się do żadnego rankingu, a zwycięska drużyna mogła cieszyć się sławą, niezmierzoną chwałą oraz uściskiem ręki Prezesa. Oczywiście w całym wydarzeniu najważniejszą rzeczą była przede wszystkim dobra zabawa, o czym możemy poświadczyć - atmosfera na turnieju była bardzo przyjazna. (Fotograf Radomsko)

No tak, ale jak się pewnie domyślacie, nie piszę o tym bez powodu... Oczywiście na turnieju pojawiła się również Częstochowska Piechota Paintballowa w postaci reprezentacji liczącej 5 osób: Krzysztof K. (Kaczka), Paweł Ch. (Cobrowski), Marcin Ż. (Zarni), Marcin W. (Franu) no i ja - Krzysztof N. (Sonic) jako wsparcie mentorskie oraz fotograficzne. Po za naszą drużyną w turnieju udział wzięło jeszcze 5 innych ekip. Rozgrywki odbyły się w trybie każdy z każdym, tak więc nikt nie był poszkodowany i wszyscy mogli się razem zmierzyć w bezpośrednim starciu.

Turniej odbył się na niedużym polu paintballowym mieszczącym się przy ośrodku Borówka, który jak się okazuje po małym szperaniu w Internecie, jest podwórkiem drużyny Frother's Team Borówka. Pole to zostało oporządzone w dużej mierze oponami o dość dużych rozmiarach, bunkrami zbitymi z desek oraz kilkoma innymi bliżej nieokreślonymi przeszkodami. Samo pole znajdowało się w brzozowym lesie, który tego dnia był pokryty obfitą dawką białego puchu - aż chciało się zagrać. Ale przejdźmy do konkretów. Moim celem tego dnia było zrobienie "kilku" zdjęć, zatem zapraszam do przeczytania szczegółów newsa, gdzie znajdziecie efekty tego wypadu oraz relacje tego co się działo po 7:30 w niedzielę...


Rozszerzona zawartość newsa
Fotorelacja z zimowego turnieju - Leśny PoGrom Winter Cup 2012/2013 W miniony weekend odbyła się jedna z nielicznych masowych imprez zimowych. Tym razem był to turniej drużyn leśnych, a przynajmniej turniej zachowany w takim klimacie, o którym mieliśmy okazję kiedyś już pisać. Mowa o turnieju kryjącym się pod nazwą Leśny PoGrom, lecz tym razem turniej ten poznaliśmy w zimowej odsłonie. Turniej miał charakter otwarty i mogła się do niego zgłosić każda drużyna. Turniej był niezależnym bytem, który nie wliczał się do żadnego rankingu, a zwycięska drużyna mogła cieszyć się sławą, niezmierzoną chwałą oraz uściskiem ręki Prezesa. Oczywiście w całym wydarzeniu najważniejszą rzeczą była przede wszystkim dobra zabawa, o czym możemy poświadczyć - atmosfera na turnieju była bardzo przyjazna. (Fotograf Radomsko)

No tak, ale jak się pewnie domyślacie, nie piszę o tym bez powodu... Oczywiście na turnieju pojawiła się również Częstochowska Piechota Paintballowa w postaci reprezentacji liczącej 5 osób: Krzysztof K. (Kaczka), Paweł Ch. (Cobrowski), Marcin Ż. (Zarni), Marcin W. (Franu) no i ja - Krzysztof N. (Sonic) jako wsparcie mentorskie oraz fotograficzne. Po za naszą drużyną w turnieju udział wzięło jeszcze 5 innych ekip. Rozgrywki odbyły się w trybie każdy z każdym, tak więc nikt nie był poszkodowany i wszyscy mogli się razem zmierzyć w bezpośrednim starciu.

Turniej odbył się na niedużym polu paintballowym mieszczącym się przy ośrodku Borówka, który jak się okazuje po małym szperaniu w Internecie, jest podwórkiem drużyny Frother's Team Borówka. Pole to zostało oporządzone w dużej mierze oponami o dość dużych rozmiarach, bunkrami zbitymi z desek oraz kilkoma innymi bliżej nieokreślonymi przeszkodami. (Fotograf Wieluń) Samo pole znajdowało się w brzozowym lesie, który tego dnia był pokryty obfitą dawką białego puchu - aż chciało się zagrać. Ale przejdźmy do konkretów. Moim celem tego dnia było zrobienie "kilku" zdjęć, zatem zapraszam do przeczytania szczegółów newsa, gdzie znajdziecie efekty tego wypadu oraz relacje tego co się działo po 7:30 w niedzielę...


Dzień dla nas zaczął się wcześnie rano, bo już o 7:30 byliśmy w aucie gotowi do odjazdu (no dobra kto był to był, ja się spóźniłem, ale tylko chwilę). Po dotarciu na miejsce zajęliśmy miejscówkę w ogrzewanym domku, który chyba w czasach swojej świetności pełnił rolę baru. Tam odzialiśmy się w niezliczoną ilość warstw, które miały nam pozwolić przetrwać w 14 stopniowym mrozie, który później trochę odpuścił i jak donosi fejsbukowy kanał Leśnego PoGromu wynosił 7 stopni. Jak się później okazało mróz nie był taki straszny i wystarczyło się odrobinę ruszać na dworze by całkiem nieźle znieść panujące na dworze warunki.

Pierwszy mecz naszej drużyny, to starcie Częstochowskiej Piechoty Paintballowej oraz Ghost Podhale, który zakończył się wynikiem 1:0 i zakończeniem czasu gry (gra toczy się do 8:00 minut lub 2-óch wygranych). Poszło w miarę gładko, choć nie obyło się bez strachu, ponieważ 2 chłopaków spadło dość szybko. Na szczęście nie wpłynęło to znacząco na końcowy wynik.

Drugie spotkanie z drużyną wchodząca w skład organizacyjny, mianowicie naszym przeciwnikiem jest Zimna Crew. Mecz był dość długi, zakończył się po upłynięciu czasu gry oraz z wynikiem 1:1. Gra była zacięta, efektem czego punkty rozchodzą się równo pomiędzy obie drużyny.

Zawodnik podczas turnieju Leśny PoGrom Winter Następne spotkanie przynosi nam wielką niewiadomą, gdyż musimy się skonfrontować z drużyną o nazwie Cesaroki, o której nic nie wiemy. Mecz, podobnie jak ten poprzedni, kończy się remisem 1:1. Po tej sytuacji koledzy z CPP zaczynają się nieco martwić końcowym wynikiem, gdyż jak do tej pory zdobyli jedno zwycięstwo i raptem dwa remisy. Udałem się do na turniejowego skryby, którego rolę pełniła Ola. Jak się okazało, z jej notatek wynikało, że na chwilę obecną jesteśmy liderem wraz z drużyną Cesaroki. Najwidoczniej pozostałe drużyny musiały pogubić jakieś punkty w przegranych meczach. Informacja ta, była mam wrażenie niemałym zaskoczeniem dla naszej ekipy i zmieniła chyba nastawienie do dalszej gry.

W związku z tym drogą do sukcesu było zwycięstwo pozostałych dwóch meczy oraz liczenie, że nasi liderowi rywale może się nieco potkną. Przed ostatnie spotkanie rozegraliśmy z drużyną R.W.N, z którą mieliśmy okazję zmierzyć się już wielokrotnie, jak do tej pory zawsze zwycięsko. Jak było tym razem? Dłuuuuugo. To była ciężka rozgrywka. Wydawało się, że pierwszy punkt będzie stracony przez nas, ale w porę udaje się Kaczce - który został już jako jedyny na polu, schować w rogu za budynkiem, skąd wyeliminował gracza dobiegającego do bazy. Podczas tej sytuacji wynikła mała sprzeczka pomiędzy sędziami i zawodnikami R.W.N, której efektem była kara 1for1 dla R.W.N. Tym sposobem Kaczka wychodzi z opresji i ratuje się do gry 1vs1. Ostateczny pojedynek między graczami poszczególnych drużyn to już gra w podchody i szukanie okna do strzału. Po długiej i spokojnej rozgrywce Kaczka eliminuje przeciwnika i w szybkim tempie atakuje bazę, by zdążyć przed upływem czasu. Udało się. Punkt został zaliczony na konto CPP, a do końca gry pozostaje 10 sekund. R.W.N podejmuje walkę i w drugim punkcie stara się odzyskać stracony punkt i doprowadzić do remisu. Niestety zaśnieżone pole okazuje się zbyt ciężkie do pokonania w 10 sekund i szarża zawodników R.W.N nie przynosi oczekiwanego efektu, gra kończy się poprzez zakończenie czasu z wynikiem 1:0 dla CPP.

Zawodnik podczas turnieju Leśny PoGrom Winter W tym samym czasie Cesaroki, z którymi ścigamy się na punkty, również wygrywa mecz wynikiem 1:0, zatem w dalszym ciągu jesteśmy na tym samym miejscu w tabeli. Kolejny i ostatni już mecz to spotkanie z drużyną Dragon Team, która grała dość spokojnie, zatem stanęliśmy do pojedynku z pozytywnym nastawieniem. Jak się okazuje chłopaki grali dość zapobiegawczo, jednak byli mocno zgrani, dzięki czemu skutecznie stawiają opór. Jednak powoli wypracowany każdy metr na polu procentuje w postaci ponownej sytuacji 1 na 1 pomiędzy Kaczką i zawodnikiem drużyny Dragon Team. Widząc komu przypadło rozegranie osobistego pojedynku byłem już w miarę spokojny o zakończenie meczu. Przyznam, że ów pojedynek trwał na tyle długo, że zaczynałem się już martwić jak się w końcu to skończy. Całe szczęście Kaczka wywalcza przewagę i zyskuje punkt dla CPP, zostawiając przy tym 1 min do końca czasu gry. Podczas drugiej potyczki czas jest po naszej stronie, zatem Częstochowska Piechota gra w wariancie obronnym. Mało dynamiczna gra przeciwników obraca się przeciwko nim i tracą cenne sekundy. Tuż przed końcem czasu rozpoczynają szturm na naszą bazę, jednakże stawiany opór przynosi efekt i zawodnicy nie zdążają do buzzera... na nasze szczęście, gdyż frontalny atak wydawał się być skuteczny i gdyby Dragoni mieli jeszcze kilka sekund, wynik mógłby być nieco inny. Mecz kończy się wygraną CPP z jednym punktem po naszej stronie.

Co w tym czasie robi nasz tabelowy rywal? Na naszą niekorzyść również wygrywa swoją potyczkę z drużyną R.W.N. Efektem czego w rankingu turnieju mamy 1 miejsce ex aequo dla Częstochowskiej Piechoty Paintballowej oraz Cesaroki. W takiej sytuacji regulamin odwołuje się do bezpośredniej potyczki pomiędzy drużynami, jednakże przypomnę, że i w tym wypadku mieliśmy remis. Jak się więc okazuje to nie koniec turnieju dla Częstochowskiej Piechoty Paintballowej oraz Cesaroki - drużyny muszą zagrać ostateczny pojedynek, który wyłoni zwycięzcę.

Zawodnik podczas turnieju Leśny PoGrom Winter Na rozpoczęcie finalnego spotkania przyszło nam chwile poczekać. Najpierw znikła drużyna Cesaroki, później należało ustalić warunki dogrywki, tak byśmy mogli jak najszybciej zakończyć turniej. Pierwsze spotkanie zakończyło się stosunkowo wyrównaną walką, jednak punkty zostały rozdane na szalę CPP. Pierwsza potyczka zakończyła się równo po 4 minutach czasu gry, zatem byliśmy równo w połowie czasu meczu. Drugi punkt to wariant obronny dla CPP. Udaje się przytrzymać przeciwnika na tyle długo by dotrwać do końca meczu z wynikiem 1:0. Tym samym Częstochowska Piechota Paintballowa zajmuje 1 miejsce w zimowym turnieju Leśny PoGrom.

Po rozegraniu ostatniego pojedynku przyszedł czas na dekoracje zwycięzców oraz docenienie wyróżniających się drużyn i zawodników. Drugie miejsce w turnieju zajmuje drużyna Cesaroki, natomiast trzecie miejsce na podium przypada drużynie Zimna Crew. Nagrodę Fair Play otrzymuje drużyna Dragon Team. Natomiast tytuł MVP dostaje nasz kolega Kaczka - sędziowie docenili jego indywidualne pojedynki, które za każdym razem dawały jego drużynie zwycięskie punkty - gratulujemy tego jakże upragnionego przez wszystkich tytułu.

Przez cały event starałem się robić zdjęcia, które poniżej możecie oglądać. Niestety nie ma w nich dekoracji drużyn, ponieważ aparat złapał nieco wilgoci po wejściu do ogrzanego budynku, co uniemożliwiło mi dalsze fotografowanie. My wracamy zmęczeni do domu, a Wam życzę miłego oglądania. Przypomnę, że zdjęcia można masowo pobrać przy użyciu programu Picassa. Zdjęć jest sporo, wiele podobnych do siebie, ale starałem się nie usuwać za dużo by każdy z Was miał szanse znaleźć tam siebie.



Polecam również artykuł Gora, w którym relacjonuje przebieg turnieju z nieco innej perspektywy. Myślę, że artykuł jest warty uwagi: http://paintball.info.pl/wiadomosc/1058/

Tabela końcowa turnieju przedstawiała się następująco:
1. Częstochowska Piechota Paintballowa
2. Cesaroki
3. Zimna Crew
4. Dragon Team
5. RWN
6. Ghost Podhale

Zachęcam też do obejrzenia filmiku z turnieju, którego autorem jest Kuba z drużyny R.W.N: